87 428 90 60  
sp7@gizycko.pl

ul.Wodociągowa 8
11-500 Giżycko

miniaturaZa nami niecały miesiąc nauki, stopniowo przyzwyczajamy się do szkolnych obowiązków, tymczasem uczniowie klas VIIId i VIIIe postanowili przedłużyć sobie jeszcze wakacje i w ostatnich dniach września odwiedzić Wilno i Troki. Wycieczkę zaplanowaliśmy już w ubiegłym roku. Mieliśmy zatem dość czasu, aby starannie się do niej przygotować. Termin 25- 27 września wydał nam się najlepszą opcją. I był to rzeczywiście strzał w dziesiątkę, pogodę bowiem mieliśmy wakacyjną! Wilno i Troki podziwialiśmy w pełnym słońcu, rozkoszując się ciepłem wrześniowych dni. Być może cud ten sprawiła „Panna święta, co (…) w Ostrej świeci Bramie”? Czuliśmy jej dobrą obecność i opiekę zwłaszcza w chwili, kiedy stojąc przed Ostrą Bramą, recytowaliśmy „Inwokację” z „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. Duch naszego wieszcza też nas zresztą nie opuszczał, bo nasza wileńska przewodniczka prowadziła nas jego śladami. Odwiedziliśmy więc Muzeum Adama Mickiewicza, klasztor Bazylianów z celą Konrada, a także jeden z domów, w którym mieszkał polski poeta. galeria

Na chwilę zatrzymaliśmy się też przy pomniku Adama Mickiewicza. W tym przypadku okazaliśmy się nieco interesowni – „załatwiliśmy” sobie bowiem pomyślne zdanie matury, ponieważ każdy młody człowiek, który otrze się o jego granitowy płaszcz, dobrze zda egzamin dojrzałości. O maturę więc nie musimy się już martwić Wilno to rozległe miasto o powierzchni zbliżonej do Warszawy, ale znacznie więcej jest tu zieleni niż w naszej stolicy. Mieliśmy okazję się o tym przekonać, podziwiając wspaniałą panoramę Wilna z okien kawiarni wieży telewizyjnej – najwyższego punktu stolicy Litwy. Przechadzając się wraz z naszą przewodniczką malowniczymi uliczkami Starego Miasta, Zarzecza (dzielnicy artystów) czy dzielnicy żydowskiej czuliśmy jak nadal polskie jest Wilno. Wszędzie rozbrzmiewa polska mowa i bez problemu można się porozumieć z mieszkańcami w naszym języku. Liczne ślady polskiej historii i kultury odkryliśmy też na słynnym cmentarzu na Rossie. Będąc tam odwiedziliśmy groby słynnych Polaków: marszałka Józefa Piłsudskiego i jego matki, obok których spoczywają prochy polskich żołnierzy walczących o Wilno, grób rodziców oraz ojczyma Juliusza Słowackiego, grób Joachima Lelewela – polskiego historyka i profesora Uniwersytetu Wileńskiego, Władysława Syrokomli – romantycznego poety i tłumacza czy Franciszka Smuglewicza – malarza, rysownika i profesora Uniwersytetu Wileńskiego. W kaplicy wileńskiej katedry, którą odwiedziliśmy, spoczywa ukochana żona ostatniego z Jagiellonów – Barbara Radziwiłłówna. Prawdopodobnie tutaj też Zygmunt August poślubił swoją wybrankę. I jak tu nie twierdzić ,że Wilno to wciąż polskie miasto? Z żalem opuszczaliśmy to piękne miejsce, myśląc jednocześnie o kolejnym punkcie naszego wycieczkowego programu – Trokach. Pierwszej stolicy państwa litewskiego, założonej przez najważniejszego litewskiego władcę – księcia Giedymina. To właśnie tutaj znajduje się wspaniały zamek na wyspie wniesiony w XV wieku przez księcia Witolda. W Trokach mieszkają też Karaimowie – niewielka grupa etniczna pochodzenia tureckiego, którą do Trok sprowadził właśnie książę Witold. W całej Litwie jest ich około 300, a najwięcej właśnie w Trokach. Mieszkają w pięknych drewnianych kolorowych domach z charakterystycznymi trzema oknami od frontu. Karaimowie słyną z doskonałej kuchni. Mieliśmy okazję się o tym przekonać, goszcząc w ich karczmie, gdzie jedliśmy pyszne kibiny – pierogi z kruchego ciasta z wybornym nadzieniem mięsnym lub warzywnym. Troki stanowiły ostatni punkt naszego programu. Wsiadaliśmy do autobusu zmęczeni, senni, ale za to najedzeni. Podróż do domu szybko minęła. Do Giżycka dotarliśmy o godzinie 17.30 – wcześniej niż planowaliśmy. Weekend zapewne będzie dla nas czasem odpoczynku i dzielenia się z najbliższymi wrażeniami z wycieczki do Wilna i Troków. Zapewne też niektórzy z nas powrócą do miejsc, które zobaczyli podczas tej podróży.